Sie befinden sich hier

Inhalt

Browar w Kętrzynie

Pierwszym ośrodkiem browarniczym, który miał wznowić produkcje piwa w Okręgu Mazurskim (tak brzmiała oficjalna nazwa polskiej części byłych Prus Wschodnich) był Kętrzyn. Działał tu bowiem zachowany w dobrym stanie przedwojenny browar. Jego początki sięgały roku 1887, gdy spółka „Rastenburger Bier Aktiengesellschaft”, w centrum miasta, w pobliżu jeziorka, założyła browar. Był to zakład średniej wielkości. W początkach XX stulecia jego zdolności produkcyjne kształtowały się na poziomie 20 tys. hl piwa rocznie.

Działania II wojny światowej oszczędziły budynek i wyposażenie browaru. Niewielkie zniszczenia umożliwiły, oparcie odbudowy piwowarstwa w regionie właśnie o zakład kętrzyński i szybkie wznowienie produkcji. Tuż po zakończeniu działań wojennych browar kętrzyński został przejęty przez skarb państwa, a następnie przekazany w użytkowanie spółdzielni „Społem”.

Od roku 1952 przekazano go zakładom „Polmos”. Sam browar był wielokrotnie przebudowywany i modernizowany dla podniesienia możliwości produkcyjnych. W roku 1965 doszło do kolejnej zmiany struktury własnościowej. Właścicielem browaru zostały Zakłady Piwowarsko-Słodownicze w Olsztynie. W czasie funkcjonowania jako część składowa ZPPwO w browarze wybudowano nową słodownię, warzelnię oraz linię do rozlewania piwa w butelki. W tym czasie zakład kętrzyński dzielił swą historię z innymi browarami wchodzącymi w skład Browarów Warmińsko-Mazurskich. W latach osiemdziesiątych doszło do kolejnej przebudowy, gdy unowocześniono leżakownię. Tak browar dotrwał do przemian ustrojowych końca lat ’80. Jako część Browarów Warmińsko-Mazurskich wszedł w skład jednoosobowej spółki skarbu państwa.

Przemiany ustrojowe i zmiany w organizacji browarów w województwie spowodowały, że browar kętrzyński poszedł inną drogą niż inne zakłady Browarów Warmińsko-Mazurskich. W toku przemian organizacyjnych zakładu z dniem 1 listopada 1990 roku browar zyskał samodzielność. Starania o prywatyzację browaru rozpoczęły się w roku 1990 i były inicjatywą załogi. Początkowo kętrzyński browar miał być jednoosobową spółką skarbu państwa, ale planowano także inne rozwiązania prawne. Inwestycją w Browar Kętrzyn zainteresowane były spółki z kapitałem szwedzkim, angielskim i polska spółka „Polpro” z Warszawy. Rada Pracownicza uznała jednak, że jej kapitał własny jest wystarczający i po anulowaniu decyzji o prywatyzacji (jako spółkę jednoosobową) powzięto decyzję o przekształceniu w spółkę pracowniczą. Kapitał zakładowy szacowano na 5,1 mld złotych (kwota pochodziła z dochodów browaru). Rozbieżności prywatyzacyjne spowodowane były tym, że zainteresowane firmy chciały browar kupić lub przejąć nad nim kontrolę nie gwarantując układów zbiorowych z załogą.

W związku z tym Rada Pracownicza przeprowadziła procedurę odwołania dyrektora browaru Sobieszczyka, który skłaniał się ku prywatyzacji zakładu. W głośnej w mediach i niesmacznej atmosferze doszło do licznych przepychanek kadrowych (także z udziałem związków zawodowych). W wyniku tych działań dnia 8 września Rada Pracownicza przegłosowała zwolnienie dyrektora. Wydarzenie to rozpoczęło proces prywatyzacji zakładu. 16 października 1992 roku Rada Pracownicza wystosowała pismo do Wojewody Olsztyńskiego z wnioskiem o likwidację przedsiębiorstwa „Browar Kętrzyn” celem przekazania jej mienia na rzecz tworzącej się spółki pracowniczej. W grudniu 1992 zarejestrowano w sądzie spółkę z ograniczoną odpowiedzialności „Browar Kętrzyn”. Jej prezesem został Stanisław Kulas, zaś przewodniczącą Rady Nadzorczej - Longina Cybulska. Do spółki pracowniczej przystąpiło 78 z 97 pracowników. Kapitał zakładowy wyniósł 14,29 mld zł. Rozpoczęły się negocjacje w sprawie dalszych losów zakładu. Utworzona spółka zakładowa chcąc kupić zakład zaproponowała cenę 8,5 mld zł. Propozycja ta została odrzucona przez Urząd Wojewódzki, który wycenił browar kętrzyński na kwotę 16,6 mld zł. Reprezentanci spółki pracowniczej „Browar Kętrzynie” broniąc swej propozycji cenowej powoływali się na prywatyzację Browarów Warmińsko-Mazurskich (wartość 3 zakładów ustalono tam na 4,83 mln zł). Wobec znacznych rozbieżności w wycenach zakładu Urząd Wojewódzki postanowił urynkowić proces prywatyzacyjny browaru w Kętrzynie uznając, że tylko ta metoda pozwoli na uzyskanie realnej ceny browaru. W „Rzeczpospolitej” z dnia 30 grudnia 1992 ukazuje się informacja o przetargu, którego: „obiektem jest sprzedaż Przedsiębiorstwa Państwowego Browar Kętrzyn; cena wywoławcza 12,5 mld złotych (możliwość układów ratalnych)”. Mimo rozpisania tego przetargu ostatecznie zakład został sprywatyzowany na zasadzie układu ze spółką pracowniczą. Leasing miał objąć okres dziewięciu lat, po upływie których browar miał wejść w posiadanie pracowników – członków spółki. Poza umową leasingową - obejmująca spłaty rat kredytu - pojawiła się umowa zobowiązująca Spółkę Pracowniczą do inwestycji w browar kwoty rzędu 10 mld zł w ciągu 10 lat. Czas, w którym zamknięto proces prywatyzacji i podpisano umowę leasingową, był początkiem załamania koniunktury na lokalne wyroby piwowarskie. W roku 1993 browar zanotował zysk rzędu 970 mln zł, w czasie gdy szacunki kształtowały się na poziomie 10-12 mld zł. W czerwcu 1994 roku prezesem spółki został Ryszard Sobieszczyk ten sam, którego odwołano w czasie prywatyzacji. Rozpoczęto wówczas poszukiwanie sponsora strategicznego i walkę zwiększenie dochodów do poziomu zakładanego w planach. Właściciel browaru - Spółka Zakładowa, w której udziały posiadało 80 ze 100 pracowników postanowiła, że cały zysk zostanie przeznaczony na inwestycje. Browar był wówczas w stanie warzyć około 10 tys. hl piwa miesięcznie (ok. 125 tys. hl rocznie), choć w miesiącach niskiego zapotrzebowania na piwo wykorzystywano tylko 35% mocy produkcyjnych. W okresie działalności browaru, jako zakładu prywatnego inwestowano w infrastrukturę. Pierwszym etapem unowocześnienia stała się modernizacja rozlewni, a także instalacja nowego pasteryzatora. Zamontowano także rozlewnie piwa w KEG-i. Początek lat dziewięćdziesiątych to okres prosperity kętrzyńskiego browaru. Piwo kętrzyńskie zyskiwało zwolenników w: Elblągu, Gdańsku, Warszawie, województwach siedleckim, białostockim i ciechanowskim. Dobre wyniki finansowe i produkcyjne zakładu pozwoliły snuć plany eksportowe. Otwarcie na rynki wschodnie miały zapowiadać pierwsze transporty piwa do Moskwy (przewożonego w kolejowych cysternach). Aktywna obecność na rynku podniosła zysk browaru (1,5 mld zł w roku 1994), ale nie na poziom, jaki zakładano. Najlepszym rokiem browaru był 1996, gdy uwarzono 42,2 tys. hl piw (zwiększenie produkcji o 47,2% w stosunku do roku poprzedniego), co było odpowiednikiem 0,3% produkcji krajowej. Zmiana w trendzie spadkowym związana była z połączeniem kętrzyńskiego browaru z Przedsiębiorstwem Przemysłu Spożywczego Łomża. PPS kupił 10015 tys. udziałów w zakładzie (po 100 zł za jeden). W ten sposób przejął 86,4% kapitału spółki. Posiadanie większościowego pakietu w kapitale zakładowym nie przekładało się w przewagę na walnym zgromadzeniu udziałowców. Członkowie Spółki Pracowniczej mieli wówczas tylko 1585 udziałów, ale każdy z tych udziałów ważył 6 głosów na walnym zgromadzeniu. Oznaczało to, że PPS miał tylko 51,3 % głosów w walnym zgromadzniu udziałowców. Mariaż z Łomżą oznaczał zmianę gatunkową warzonych w Kętrzynie piw. Poza tradycyjnie warzonym tu: „Specjalem” i „Ratuszowym” rozpoczęto produkcję marek: „Łomża Beer”, „Bursztyn” i „Start”. Cała kwota doinwestowania związanego z udziałem Łomży poszła na spłatę zadłużenia i zmianę kadzi w zakładzie.

Po zmianach organizacyjnych wyniki prezentowały się następująco: trzy kwartały 1996 roku przyniosły przychody 6,1 mln zł, co po odjęciu akcyzy dało 4,2 mln zł. Zysk brutto wyniósł za ten okres 188 tys. zł. Rentowność zaś 4,4%. Poza poprawą wyników finansowych w roku 1996 rozpoczęto przebudowę browaru mającą przynieść zyski ekologiczne.

Sytuacja rynkowa spowodowała, że wobec kłopotów finansowych, w roku 1998, kętrzyński browar złożył wniosek o upadłość. Już rok 1997 zapowiadał regres w browarze. Na zamknięciu roku finansowego 1997 straty wyniosły 400 tys. zł. Fuzja z browarem łomżyńskim nie poprawiła sytuacji; ograniczono produkcję marek lokalnych (pozostało tylko „Ratuszowe”) warząc łomżyńskie: „Kurpie”, „Mocne” i „Porter”.

Do legendy przeszły liczne rynki zbytu i piąte miejsce w rankingu „Rzeczpospolitej” wśród browarów. Długi browaru sięgnęły około 1 mln złotych i wniosek o upadłość był nieunikniony. Mimo kłopotów i wniosku cały czas trwały poszukiwania nowych inwestorów i uratowania browaru. Doszło do rozprawy w Sądzie Gospodarczym. Podpisano w nim porozumienie, które umożliwiło wejście do spółki nowego inwestora w miejsce PPS Łomża (posiadającego 84% udziałów). Pojawił się nawet kontrahent gotowy do inwestycji. Na mocy układu zredukowano długi browaru o 40%, a spłatę pozostałych zobowiązań rozłożono na raty.

Niestety zamknięcie browaru było nieuniknione, a wszystkie próby jego ratowania spełzły na niczym. W tej chwili w budynku browaru …. Zaś życie mieszkańców Kętrzyna raz po raz elektryzują wieści na temat powrotu do sprawy upadłości browaru i związanych z tym rozliczeń.

Przez wszystkie lata działalności kętrzyńskiego browaru piwo w nim produkowane cieszyło się dobrą marką. Najbardziej znane marki piwa kętrzyńskiego to „Bosman”, „Kętrzyn” i „Mazur”.

Kontextspalte