Sie befinden sich hier

Inhalt

Jak rozpoznać dobre piwo?

Chyba każdy, kto jest zafascynowany piwem jest przekonany, że różnorodność piwnego świata nadaje złotemu trunkowi miana napoju, który można degustować.

Styli piwnych są dziesiątki, a setki kolejnych piw nie mieszczą się w tych stylach w ogóle. Nie zmienia to faktu, że każde z nich ma swój niepowtarzalny zapach, kolor, smak, nasycenie dwutlenkiem węgla i pianę.

Tak jak na świecie występuje nieskończona ilość piw, tak też nieskończona jest ilość zdań na ich temat.

Nie jest naszym zadaniem przekonywać ludzi, że piwo X jest doskonałe, a piwa Y nie da się wypić. Niech każdy, kierując się własny gustem, pije takie piwa jakie mu smakują.

My zaś chcemy pokazać, że każde piwo posiada szereg cech, które angażują nasze zmysły. Jeżeli nauczymy się zaprzęgać do picia piwa wszystkie z naszych zmysłów docenimy piwo i poznamy je… a co za tym idzie nauczymy się doceniać, które z nich jest dobre (dla nas). Pewnym jest też, że zdobywając tę wiedzę i umiejętność spotkamy się z wieloma różnymi stylami piwnymi poznamy więc i te klasyczne.

 

Zastanówmy się zatem jak piwo działa na nasze zmysły.

Piwo działa na słuch. To działający na nasze uszy dźwięk otwierania piwa pozwala ocenić, czy piwo jest mocno, czy słabo nagazowane. Co więcej to słuch pozwala nam czuć pierwsze doświadczenia orzeźwienia. Wystarczy usłyszeć ten charakterystyczny syczący dźwięk otwieranego piwa, by pierwsze piwne doznanie dotarło do naszego mózgu.

Drugim zmysłem zaangażowanym w ocenę walorów piwa jest wzrok. Co więcej wzrok działa na dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest odbieranie otoczenia. Jeżeli widzimy wielki tłum bujający się w rytm muzyki na plaży, nasze zmysły podpowiedzą nam, że mocny, treściwy porter nie będzie najlepszym pomysłem. Drugim obszarem działania wzroku jest bezpośrednia obserwacja naszego piwa. Patrząc na nie możemy ocenić jaką ma barwę, czy jest klarowne, jak się pieni, jak mocno jest nagazowane (widać w końcu uciekające do góry bąbelki). Ponadto możemy też ocenić pośrednio jego temperaturę, jeżeli szklanka z piwem otoczy się kropelkami wody będzie to oznaczało, że jest zimne.

Dotyk to kolejny zmysł zaangażowany w smakowanie naszego piwa. Pierwszy kontakt dotykowy opisany został linię wcześniej. Gdy dotkniemy naczynia, w którym piwo się znajduje łatwo ocenimy, czy jest zimne, czy w temperaturze pokojowej lub ciepłe. Co więcej piwa dotykamy też językiem. Dotyk ten pozwala nam ocenić smaki, o których później, ale przede wszystkim określa jak mocno piwo jest nagazowane. Bowiem to język odbiera charakterystyczne szczypanie bąbelków dwutlenku węgla. Za sprawą dotyku możemy ocenić tak trudną do charakterystyki cechę jak treściwość piwa, czy jego pełnię smakową.

Zapach to zmysł angażowany w czasie picia piwa chwilę przed i w czasie pierwszych łyków. Aromat piwa atakujący nasz węch jest bardzo rozbudowany. Niestety ludzie zatracili umiejętność wąchania i traktują ten zmysł po macoszemu. Jest to jeden z największych błędów w czasie smakowania piwa. Piwo trzeba wąchać, jest to bowiem zmysł, który może nam wiele o piwie powiedzieć. W piwach występują setki przeróżnych zapachów. Ich chemiczne nazwy nie mówią wiele, jednak każdy może to opisać własnymi słowami. Każdy kto spotkał się z piwami pszenicznymi bez wątpienia określi jego zapach jako bananowo-goździkowy. Bez wątpienia określimy też przyjemne aromaty chmielowe w pilznerach, czy IPA.

Ostatnim zmysłem, który dostępuje przyjemności obcowania z piwem jest smak. To on jest wymieniany jako pierwszy walor piwa. To także smak odpowiada za najsilniejsze doznania w czasie picia. Smak piwa może być bardzo zróżnicowany. Najczęściej i najłatwiej opisuje się go podobnie do zapachu, czyli porównując do zapachu innych rzeczy. To bardzo dobry sposób na opisanie smaku. Ciekawym jednak jest to, że smaki są tylko cztery: słony, gorzki, kwaśny i słodki. To ich złożenie i różne nasilenie powoduje doznania setek, czy wręcz tysięcy smaków znanych z innych produktów.

 

Podsumowując doszliśmy do końca… do oceny piwa zatrudniliśmy wszystkie zmysły: słuch, wzrok, dotyk, zapach i smak.

Zatem gdy następnym razem przystąpimy do picia piwa przyjrzyjmy się jego barwie, pianie i nagazowani, posłuchajmy jak syknie przy otwieraniu lub jak pękają bąbelki dwutlenku węgla. Następnie chwile powąchajmy wpierw powoli, a następnie mieszając szklanką. Na końcu weźmy łyk piwa, opłuczmy nim całe usta, przełknijmy, a po wypiciu dajmy chwilę na tak zwany „after taste” – czyli odczucie po przełknięciu.

Zachowanie tych wszystkich elementów, a następnie podzielenie się swoimi odczuciami pozwoli bezbłędnie ocenić, czy pite przez nas piwo jest dobre, a przede wszystkim czy jego walory odpowiadają nam.

Kontextspalte