Sie befinden sich hier

Inhalt

Jak dawniej piwo warzono…

W Olsztynie na jeden war wykorzystywano 44-45 szefli słodu jęczmiennego, co dawało 18-20 beczek piwa. Wiemy też, że browar miejski w Olsztynie warzył 200 warek w roku. Pozwala to oszacować, że w naszym mieście produkowano rocznie ok. 3000 beczek piwa. Podobne dane mamy dla pobliskiego Olsztynka. W roku 1610 przerobiono tam 10 łasztów i 40 szefli słodu (ok. 35 ton). Wiemy też jak mieszkańcy Olsztynka warzyli swe piwa. Do wyprodukowania 30 beczek pruskich (ok. 120 l) ciemnego piwa najlepszego gatunku potrzebowali półtora łaszta słodu (ok. 5 ton). Blisko 10 szefli (ok. 500 kg) to ilość produktu potrzebnego do wyprodukowania 9 beczek piwa Rosanke – rozdawanego chłopom w czasie żniw. 10 łasztów słodu rocznie starczało w tym browarze do produkcji 216 beczek cienkusza, którym handlowano w karczmach w Mańkach i Kurkach. Przy okazji z tych 216 beczek zyskiwano dochód w wysokości 940 grzywien.

Co więcej znamy bardzo interesujące zestawienie dotyczące warzonego w Giżycku piwa. Biorąc pod uwagę jego precyzję można powiedzieć, że to skondensowany opis produkcji. Piwo z Giżycku warzono z 7 korców słodu jęczmiennego i 3 korców owsa. Taki zasyp, zwiększony o 1 beczkę szyszek chmielu, wystarczał na uwarzenie 4,5-5 beczek piwa pełnego. Co więcej stosowana w Giżycku beczka została opisana. Beczka piwa pełnego mierzyła 96 sztofów (1 sztof ok. 1 l), przy czym w beczce takiej znajdować się miało 92 sztofy piwa i 4 sztofy drożdży osiadłych na dnie. Co więcej, z danych zawartych w wyliczeniach podatkowych wynika, że piwo to było określane mianem Schwarz.

Kontextspalte