Sie befinden sich hier

Inhalt

Społeczna rola piwa:

Dziś, gdy piwem interesujemy się głównie w upalne dni lub w długie weekendy, nie zdajemy sobie spawy, że przez wiele stuleci piwo i piwowarstwo pełniły bardzo ważne funkcje społeczno-gospodarcze. Podobnie rzecz się miała także z konsumpcją tego szlachetnego trunku, zawiązanymi z tym zwyczajami i funkcjami.

Piwo było cenione nie tylko ze względów smakowych. Jako napój zawierający alkohol – choć zazwyczaj mniej niż ma piwo w chwili obecnej – traktowano je jako płyn „rozweselający” i biesiadny. Jednak dla ludzi sprzed wieków znane było przede wszystkim jako „płynny chleb” napój, który krzepił i sycił, a w czasach gdy dostęp do wody pewnego pochodzenia był bardzo ograniczony zapewniał orzeźwienie i nie psuł się (chroniąc przed chorobami np. cholerą).

Obok ważnej roli gospodarczej, jaką pełniło piwo w różnych regionu w różnych warstwach społecznych, wielka była także jego rola kulturotwórcza. Niestety – ta ważna historycznie rola, ciągle jeszcze jest niedostatecznie nagłośniona i zbadana. Polska, w odróżnieniu od innych krajów, nie doczekała się jeszcze swych piwnych encyklopedii i badaczy korzystających z piwa jako materiału źródłowego. Badania takie pozostają bowiem sprawą trudną; wymagają poszukiwań wśród źródeł dotyczących życia codziennego, często znajdują się pośród tysięcy sprawozdań finansowych, czy pozwoleń budowlanych. Jednak jeżeli ktoś podejmie już taką próbę zyskuje źródło mogące służyć informacją na wszelki pytania: piwo jak żaden inna gałąź wiedzy skupia w sobie wiedzę z obszaru gospodarki, techniki, kultury, obyczaju i wielu innych.

Jednak waga piwa i jego roli w życiu mieszkańców tych terenów nie byłaby pełna, gdybyśmy ograniczyli ją tylko do boomu przemysłowego w XIX wieku. Kulturotwórcza rola piwa wiąże się także z tym, ze towarzyszyło ono ludziom praktycznie od zawsze. Już Prusowie znali piwopodobny napój, a gdy zaczęła się chrystianizacja tych terenów piwo było nieodłącznym towarzyszem tak podbijających Prusów krzyżaków, jak też nowych osadników. Jak zwykle okazało się także, że nic tak nie łączy społeczeństw jak wspólne zasiedzenia przy kuflu pienistego piwa. O długiej historii piwa na naszych ziemiach niech świadczy fakt, że piwo było słowotworem tak ważnego słowa jak „Piwnica”, czyli miejsce przechowywania wszystkich zapasów, ale przede wszystkim „napoju z pianką”. Towarzyszące ludziom piwo było jednym z elementów tworzącego się dobrobytu. W czasach, gdy pozom higieny nie był wysoki, a picie wody z nieznanego źródła mogło skończyć się śmiercią lub poważną chorobą piwo pełniło ważną rolę społeczną. Było zabezpieczeniem przed zatrucie zepsutą wodą, a także sposobem na zarobek. Szybko nastały czasy, gdy na piwie zaczęto zarabiać. Prawo warzenia tego napitku mieli tylko mieszczanie posiadający działki w mieście. Z czasem w większych ośrodkach miejskich powstawały struktury cechowe, których silnymi ogniwami byli piwowarzy (jedni z bogatszych warstw w miastach). Rola jaką odgrywali piwowarzy i zyski jakie czerpali prowadziły do licznych konfliktów. Podobnie jak na innych terenach dochodziło do wojen piwnych. Najgłośniejszym takim konfliktem była chyba kętrzyńska wojna piwna z lat 1633-1648. W ten sposób widzimy już, że piwo pełniło wiele funkcji: dawało zdrowie – a przynajmniej chroniło przed chorobami, dawało pożywienie – było inne niż to znane dzisiaj i stanowiło ważny element diety, wyróżniało mieszczan od obcych i pospólstwa, pozwalało się wzbogacić, wytworzyło własną strukturę cechową. W połowie XIX wieku nastąpiły znaczne zmiany w piwowarstwie. Miasta zaczęły zakładać sieci wodociągowe i kanalizacje, dzięki czemu rolę głównego napoju zaczęła pełnić bezpieczna już woda. Początek XIX wieku to także upowszechnienie herbaty i kawy (w tym zbożowej). Postęp chemii spowodował, że pojawiły się napoje gazowane (lemoniady, wody sodowe). Rozwój przemysłu spowodował, że produkcja piwa z manufakturowej zmieniła się w produkcję przemysłową. Nie oznacza to, że piwo straciło na znaczeniu. Co to, to nie; po prostu zmieniły się akcenty. Z napoju codziennego, będącego elementem składowym diety, piwo stało się napojem towarzyskim, alkoholowym służącym uprzyjemnianiu czasu. Rozwój, który wypchnął piwo z diety ludzi w Prusach spowodował również, że piwo nabrało nowych cech, zaczęło być napojem o znacznym stopniu klarowności, wyższej zawartości alkoholu i pienistości związanej z wytrącaniem się dwutlenku węgla. W tym czasie w każdym niemal miasteczku funkcjonował browar. Piwo nabierało coraz większej indywidualności, pojawiło się pod markami poszczególnych zakładów i firmowych opakowaniach. Niestety rynki zbytu piwa były wciąż ograniczone niewielkimi możliwościami transportu napoju czułego na zmienne warunki przechowywania. W tej atmosferze ciągłego rozwoju browarnictwa – ziemie Warmii i Mazur – przetrwały dwie wojny światowe i lata odbudowy. W chwili obecnej zakłady produkujące piwo niczym nie przypominają dawnych nawet wczesnoprzemysłowych browarów. Współczesne browary to raczej zderzenie laboratorium chemicznego z fabryką spożywczą. Cały rynek zmonopolizowały wielkie koncerny skupiające w swych rękach 95% rynku. Tylko pozostałe 5% jest w dyspozycji małych zakładów produkcyjnych mogących nawiązywać do tych chlubnych tradycji zakładów znajdujących swe początki w XIX-tym stuleciu.

Było zatem obecne w każdej niemal dziedzinie życia, a nie dotarliśmy do tych najprostszych, a zarazem najprzyjemniejszych: rozweselało, zbliżało do siebie ludzi, porywało do tańca, dawało natchnienie dla naukowców poetów – twórców.

 

Kontextspalte